
Historia rodziny Palica
Wypędzenia polskiej ludności z perspektywy naszej rodziny

1. Wprowadzenie
Rodzina ze strony matki naszego ojca pochodzi z miejscowoÅ›ci Dawidów koÅ‚o Lwowa. DziÅ› nazywa siÄ™ Davydiv i znajduje siÄ™ w obwodzie lwowskim w zachodniej Ukrainie, 15 kilometrów na poÅ‚udniowy wschód od Lwowa. Obecnie mieszka tam mniej niż 5000 UkraiÅ„ców, ale do przymusowego przesiedlenia w 1946 r. zamieszkiwali jÄ… gÅ‚ównie Polacy. Ponieważ zajmowaÅ‚yÅ›my siÄ™ losami wsi do czasu wysiedlenia ludnoÅ›ci polskiej, odtÄ…d bÄ™dziemy używać nazw „Dawidów” i „Lwów”.
GÅ‚ównymi bohaterami naszej opowieÅ›ci sÄ… WÅ‚adysÅ‚aw Palica i Helena Palica z domu Klimasiewicz, nasi pradziadkowie. Obie rodziny mieszkaÅ‚y w Dawidowie od pokoleÅ„. Pierwszy pisemny Å›lad nazwiska Palica, jaki udaÅ‚o nam siÄ™ odkryć, pochodzi z 1682 roku[1]. Jednak ze wzglÄ™du na brak ciÄ…gÅ‚oÅ›ci w źródÅ‚ach, byliÅ›my w stanie udokumentować nieprzerwanÄ… historiÄ™ rodziny dopiero od 1794 roku. Z kolei rodzina Klimasiewiczów pochodziÅ‚a z MikoÅ‚ajowa nad Dniestrem i osiedliÅ‚a siÄ™ w Dawidowie w poÅ‚owie XIX wieku[2].

2. Życie w Dawidowie do 1946 r.
Dawidów istnieje od wielu stuleci: najwczeÅ›niejsza zachowana pisemna wzmianka o nim pochodzi z kroniki miasta Lwowa z 1386 roku[3], jednak wioska zostaÅ‚a prawdopodobnie zaÅ‚ożona już w XII wieku[4]. W tym czasie wieÅ› należaÅ‚a do Królestwa Polskiego (od 1569 r. do szlacheckiej Rzeczypospolitej Obojga Narodów). Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 r. Cesarstwo Austriackie przejęło rzÄ…dy nad poÅ‚udniowo-wschodniÄ… częściÄ… Polski, w tym nad polskÄ… ludnoÅ›ciÄ… Dawidowa. Niemniej jednak polska kultura i jÄ™zyk, a także wiara rzymskokatolicka pozostaÅ‚y głęboko zakorzenione w spoÅ‚eczeÅ„stwie. W Dawidowie znajdowaÅ‚ siÄ™ dwór, a ludność skÅ‚adaÅ‚a siÄ™ gÅ‚ównie z maÅ‚orolnych chÅ‚opów. Stopniowo, wraz z uprzemysÅ‚owieniem, coraz wiÄ™cej robotników byÅ‚o zatrudnianych w fabrykach lub pracowaÅ‚o jako rzemieÅ›lnicy we Lwowie. Nasz prapradziadek Wojciech Palica, urodzony w 1898 roku, pracowaÅ‚ na przykÅ‚ad w gorzelni we Lwowie, a jego syn WÅ‚adysÅ‚aw, urodzony w 1922 roku, byÅ‚ zatrudniony jako Å›lusarz w lwowskim PrzedsiÄ™biorstwie Komunalnym.​
JednÄ… z decyzji traktatu wersalskiego po I wojnie Å›wiatowej byÅ‚o utworzenie tzw. II Rzeczypospolitej w 1918 r., Decyzja ta nie byÅ‚a jednak popularna wÅ›ród ludnoÅ›ci ukraiÅ„skiej, której nie udaÅ‚o siÄ™ wynegocjować wÅ‚asnej niepodlegÅ‚oÅ›ci. NapiÄ™cie wÅ›ród ludu wywoÅ‚aÅ‚o już w 1918 roku wojnÄ™ miÄ™dzy UkraiÅ„cami a Polakami w okolicach Lwowa. Nasz prapradziadek Wojciech Palica z Dawidowa braÅ‚ udziaÅ‚ w obronie Lwowa jako dowódca plutonu[5].​​
Wojna z UkraiÅ„cami jeszcze siÄ™ nie skoÅ„czyÅ‚a, gdy Polacy stanÄ™li w obliczu nowego zagrożenia. Sowieci nie chcieli zaakceptować niepodlegÅ‚oÅ›ci Polski i w 1920 roku rozpÄ™tali brutalnÄ… wojnÄ™ przeciwko II Rzeczypospolitej. PoÅ‚udniowo-zachodni front Armii Czerwonej zbliżyÅ‚ siÄ™ do zdobycia Lwowa w sierpniu 1920 roku, ale nie zdoÅ‚aÅ‚ zająć miasta. Walki wokóÅ‚ Lwowa toczyÅ‚y siÄ™ również w Dawidowie, który zostaÅ‚ zajÄ™ty przez Sowietów 20 sierpnia 1920 r. i okupowany przez jeden dzieÅ„. Wojna polsko-sowiecka zakoÅ„czyÅ‚a siÄ™ traktatem pokojowym w Rydze, który ustaliÅ‚ granicÄ™ polsko-sowieckÄ… okoÅ‚o 250 kilometrów na wschód od linii Curzona. Polska uznaÅ‚a tym samym utworzenie UkraiÅ„skiej Republiki Radzieckiej, co praktycznie oznaczaÅ‚o koniec marzeÅ„ UkraiÅ„ców o niepodlegÅ‚ym paÅ„stwie. ZwiÄ™kszyÅ‚o to i tak już istniejÄ…ce napiÄ™cia narodowoÅ›ciowe miÄ™dzy UkraiÅ„cami i Polakami[6].
Przez kolejne dwie dekady Polska staraÅ‚a siÄ™ rozwijać mÅ‚ode paÅ„stwo. Ten proces zostaÅ‚ przerwany, gdy 1 wrzeÅ›nia 1939 r. PolskÄ™ zaatakowaÅ‚y Niemcy. Front niemiecki dotarÅ‚ do Lwowa 12 wrzeÅ›nia 1939 roku[7] Natarcie Wehrmachtu zostaÅ‚o zatrzymane przez niemiecko-sowiecki traktat o przyjaźni i granicy z 28 wrzeÅ›nia 1939 r. (znany jako pakt Ribbentrop-MoÅ‚otow lub pakt Hitler-Stalin). UstanowiÅ‚ on granicÄ™, która przebiegaÅ‚a przez powiat lwowski[8]. Wschodnie tereny powiatu, w tym Dawidów, weszÅ‚y w skÅ‚ad UkraiÅ„skiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Okupacja sowiecka nie oznaczaÅ‚a dla Dawidowiaków niczego dobrego. W tym czasie ludność polska doÅ›wiadczyÅ‚a przeÅ›ladowaÅ„ politycznych, kolektywizacji rolnictwa, wymuszania przyjÄ™cia obywatelstwa radzieckiego, zaÅ‚amania gospodarczego i deportacji na SyberiÄ™[9].
W tym czasie nasi pradziadkowie nie byli jeszcze małżeÅ„stwem. Nasza prababcia Helena Klimasiewicz (później Palica) mieszkaÅ‚a jeszcze z rodzicami StanisÅ‚awÄ… i Janem Klimasiewiczami oraz starszÄ… siostrÄ… MariannÄ… Klimasiewicz. W 1939 roku Helena uczÄ™szczaÅ‚a jeszcze do gimnazjum we Lwowie[10]. Pod okupacjÄ… sowieckÄ… musiaÅ‚a jednak przenieść siÄ™ do „NiepeÅ‚nej SzkoÅ‚y Åšredniej” w Dawidowie, która byÅ‚a administrowana przez Ludowy Komisariat OÅ›wiaty UkraiÅ„skiej Republiki Radzieckiej[11]. Nasz pradziadek WÅ‚adysÅ‚aw Palica nadal mieszkaÅ‚ z rodzicami AgnieszkÄ… i Wojciechem w Dawidowie.
Sojusz niemiecko-radziecki okazaÅ‚ siÄ™ bardzo krótkotrwaÅ‚y, gdyż już w czerwcu 1941 roku Niemcy zaatakowali tereny poÅ‚ożone na wschód od uzgodnionej granicy[12]. Granica przebiegaÅ‚a przez powiat lwowski, co oznaczaÅ‚o, że przekroczenie granicy przez Niemców miaÅ‚o bezpoÅ›redni wpÅ‚yw na Dawidowiaków. Po 2 latach uciążliwej okupacji sowieckiej niektórzy mieszkaÅ„cy Dawidowa mieli nadziejÄ™ na lepszÄ… przyszÅ‚ość. W zwiÄ…zku z tym część z nich w lipcu 1941 r. witaÅ‚a Niemców z otwartymi ramionami i z kwiatami w rÄ™ku[13]. Rodziny, w których domach stacjonowali Niemcy, wspominaÅ‚y, że armia niemiecka byÅ‚a znacznie bardziej zdyscyplinowana i cywilizowana niż wojska radzieckie. W naszej rodzinie przekazywano sobie ustne opowieÅ›ci o niemieckim żoÅ‚nierzu o imieniu Erwin, który kwaterowaÅ‚ u naszych pradziadków w 1942 roku. UczyÅ‚ on naszÄ… prababciÄ™ jeździć na motocyklu i bawiÅ‚ siÄ™ z jej rocznym kuzynem Adamem. Generalnie jednak ludność polska byÅ‚a traktowana okrutnie.
Gdy front przemieÅ›ciÅ‚ siÄ™ dalej na wschód, Niemcy utworzyli Dystrykt Galicja, należący do Generalnego Gubernatorstwa dla okupowanych ziem polskich[14]. MieszkaÅ„cy okupowanych wsi, w tym Dawidowa, musieli podczas okupacji niemieckiej oddawać tzw. kontyngenty żywnoÅ›ciowe, takie jak mleko i zboże[15]. Za niedostarczenie lub niewystarczajÄ…cÄ… ilość dostaw groziÅ‚y kary, do aresztowania włącznie. Gestapo czÄ™sto również biÅ‚o mieszkaÅ„ców, którzy nie wywiÄ…zywali siÄ™ z obowiÄ…zkowych dostaw[16].
Niemcy wprowadzili również powszechny obowiÄ…zek pracy przymusowej, poczÄ…tkowo od 18 do 60 roku życia, później już od 14 roku życia. PoczÄ…tkowo te roboty przymusowe odbywaÅ‚y siÄ™ w okolicach Lwowa, później także w głębi Rzeszy. Również nasz stryjeczny pradziadek StanisÅ‚aw Klimasiewicz zostaÅ‚ wysÅ‚any do pracy przymusowej przy budowie obozu koncentracyjnego na Majdanku pod Lublinem okoÅ‚o 1942 roku.
​
Niemiecki atak na ZwiÄ…zek Radziecki odnowiÅ‚ nadziejÄ™ UkraiÅ„ców na posiadanie wÅ‚asnego niepodlegÅ‚ego paÅ„stwa. Ludność ukraiÅ„ska zgotowaÅ‚a wiÄ™c niemieckiej armii ciepÅ‚e powitanie, co niemieccy okupanci odwzajemnili, przyznajÄ…c UkraiÅ„com niektóre urzÄ™dy Å›redniego szczebla. W 1941 roku Niemcy utworzyli również UkraiÅ„skÄ… PolicjÄ™ PomocniczÄ…, której dobrowolni czÅ‚onkowie pomagali niemieckim okupantom w ich dziaÅ‚aniach[17]. Wielu z tych ukraiÅ„skich policjantów pomocniczych dołączyÅ‚o później do UkraiÅ„skiej PowstaÅ„czej Armii (Ukrajinska Powstanska Armija - UPA), która rozpoczęła mordowanie ludnoÅ›ci polskiej w 1942 roku.
MieszkaÅ„cy Dawidowa wprowadzili straże sÄ…siedzkie, aby utrudnić ataki. W obawie przed napaÅ›ciami ukraiÅ„skich nacjonalistów ludność zaopatrywaÅ‚a siÄ™ w broÅ„ i budowaÅ‚a kryjówki w piwnicach. W lipcu 1943 r. doszÅ‚o do zbrojnego napadu nacjonalistów ukraiÅ„skich na kilka wsi w powiecie lwowskim, w tym na Dawidów, gdzie spalono 3 gospodarstwa i zabito 9 osób[18]. UjawniÅ‚y siÄ™ wówczas obecne od dwóch dekad w części ludnoÅ›ci ukraiÅ„skiej napiÄ™cia nacjonalistyczne, co przyczyniÅ‚o siÄ™ również do wzrostu strachu i wrogoÅ›ci wobec UkraiÅ„ców wÅ›ród Polaków.
Od poÅ‚owy 1943 r. wojska radzieckie przejęły inicjatywÄ™ i zaczęły wypierać Niemców z terytorium ZwiÄ…zku Radzieckiego na zachód. Do poÅ‚owy 1944 r. ZSRR zdoÅ‚aÅ‚ odepchnąć Niemców aż do wczeÅ›niej uzgodnionej granicy[19]. W lipcu 1944 r. wojska niemieckie opuÅ›ciÅ‚y Dawidów i rozpoczęła siÄ™ druga okupacja sowiecka[20]. Do października 1945 r. rzÄ…dziÅ‚y tam wÅ‚adze wojskowe, później zastÄ…pione przez cywilne. Pierwsze aresztowania i deportacje rozpoczęły siÄ™ zaledwie miesiÄ…c po wkroczeniu Sowietów. W tym czasie wielu Polaków zostaÅ‚o zesÅ‚anych na SyberiÄ™ do pracy przymusowej przez Ludowy Komisariat Spraw WewnÄ™trznych (Narodnyj Komissariat Wnutriennich DieÅ‚ - NKWD). Stopniowo stawaÅ‚o siÄ™ coraz bardziej jasne, że okolice Lwowa nie bÄ™dÄ… już należeć do Polski. Dla wielu Polaków radość z zakoÅ„czenia II wojny Å›wiatowej zostaÅ‚a przyćmiona niepokojem o to, co stanie siÄ™ ze wschodniÄ… granicÄ… Polski.
Dawidów byÅ‚ wówczas dużą wsiÄ… liczÄ…cÄ… okoÅ‚o 600 domów. Infrastruktura na tych terenach nie byÅ‚a jeszcze w peÅ‚ni rozwiniÄ™ta. Niektórzy mieszkaÅ„cy zastÄ…pili już swoje drewniane domy budynkami murowanymi, ale ze wzglÄ™du na surowe zimy domy byÅ‚y ocieplone sÅ‚omÄ…. Nie byÅ‚o jednak bieżącej wody. Kobiety zwykle spÄ™dzaÅ‚y kilka kolejnych lat w ciąży, czÄ™sto bez odpowiedniej opieki medycznej, za to przy koniecznoÅ›ci żmudnej pracy w polu. Na skutek tego panowaÅ‚a wysoka Å›miertelność, zarówno wÅ›ród matek, jak i dzieci.
Na przykÅ‚ad nasz prapradziadek Jan Klimasiewicz, urodzony w 1891 roku, byÅ‚ jednym z zaledwie trzech z czternaÅ›ciorga dzieci, które przeżyÅ‚y wczesne dzieciÅ„stwo. Jego matka Franciszka Klimasiewicz, z domu Blicharska, zmarÅ‚a już w wieku 46 lat. Z biegiem czasu warunki życia stopniowo siÄ™ poprawiaÅ‚y, i już jedno pokolenie później Jan Klimasiewicz i jego żona StanisÅ‚awa Klimasiewicz mieli tylko dwie córki, z których obie dożyÅ‚y dorosÅ‚oÅ›ci. JednÄ… z nich byÅ‚a nasza prababcia Helena.
Ilustracja 1. Dawidów w latach 30-tych
Ilustracja 2. Åšwiadectwo gimnazjalne Heleny Klimasiewicz, Lwów 1939 r.
Ilustracja 3. Åšwiadectwo Heleny z sowieckiej szkoÅ‚y, Dawidów 1941 r.
Ilustracja 4. Potwierdzenie dostawy mleka, StanisÅ‚aw Klimasiewicz, Dawidów 1944 r.
Ilustracja 5. StanisÅ‚aw Klimasiewicz po powrocie z przymusowych robót w Majdanku ze swoimi kuzynkami, Dawidów 1942 r.
Ilustracja 6. Wesele w Dawidowie, 1932 r. (w tle widoczne słomiane ocieplenie domu)

3. Przesiedlenie
7 października 1944 r. PKWN utworzyÅ‚ PaÅ„stwowy UrzÄ…d Repatriacyjny (PUR), którego poczÄ…tkowym zadaniem byÅ‚o przesiedlenie ludnoÅ›ci polskiej z republik radzieckich. Od maja 1945 r., po konferencji jaÅ‚taÅ„skiej, kompetencje PUR zostaÅ‚y rozszerzone o organizacjÄ™ osadnictwa polskiego na nowo przyłączonych ziemiach póÅ‚nocnych i zachodnich[21]. Aby wzbudzić entuzjazm ludnoÅ›ci dla nowych ziem polskich i przekonać jÄ… do osiedlania siÄ™ na nich, rzÄ…d komunistyczny propagowaÅ‚ mit „Ziem Odzyskanych”, wedÅ‚ug którego tereny przejÄ™te od Niemców już przed wiekami należaÅ‚y do Polski.
Pomimo tej nazwy, przesiedlenie oznaczaÅ‚o dla Polaków, podobnie jak dla Niemców, wypÄ™dzenie z ich wielowiekowej ojczyzny do zupeÅ‚nie obcego regionu. Ze wzglÄ™du na trudnoÅ›ci finansowe i kadrowe minęło kilka miesiÄ™cy, zanim PUR byÅ‚ w stanie w miarÄ™ sprawnie przeprowadzać przesiedlenia.
Już 11 października 1944 r. zaczęły pojawiać siÄ™ w powiecie lwowskim ogÅ‚oszenia o przesiedleniach przygranicznych i możliwoÅ›ciach przesiedlenia. W Dawidowie i pozostaÅ‚ych okolicach Lwowa zaufanie do PKWN byÅ‚o ograniczone i wielu nie zamierzaÅ‚o opuszczać swoich domów. Ponadto nie zapadÅ‚y jeszcze dokÅ‚adne decyzje dotyczÄ…ce wschodniej granicy Polski i wÅ›ród mieszkaÅ„ców Dawidowa wciąż utrzymywaÅ‚a siÄ™ nadzieja, że może jednak uda im siÄ™ pozostać w ojczyźnie. Przed upÅ‚ywem pierwotnie planowanego terminu rejestracji do przesiedlenia, 15 listopada 1944 r., zarejestrowaÅ‚o siÄ™ zaledwie 1% ludnoÅ›ci. Od poczÄ…tku 1945 r. sÅ‚użby bezpieczeÅ„stwa ZSRR zaczęły nasilać represje wobec Polaków, zwÅ‚aszcza tych, którzy zachÄ™cali innych do pozostania[22]. W tym samym czasie komunistyczny ZwiÄ…zek Patriotów Polskich (ZPP) rozpoczÄ…Å‚ kampaniÄ™ zachÄ™cajÄ…cÄ… ludność do przesiedleÅ„. Proces ten przebiegaÅ‚ jednak bardzo powoli: w Dawidowie pierwsze zebranie w sprawie rejestracji przesiedleÅ„ców zorganizowano dopiero w poÅ‚owie lutego 1946 roku. Dopiero objÄ™cie kierownictwa Komitetu PrzesiedleÅ„czego w Dawidowie przez miejscowego proboszcza, ksiÄ™dza StanisÅ‚awa Sadowskiego, przyspieszyÅ‚o rejestracjÄ™[23]. Podróż w nieznane przerażaÅ‚a wielu, ale po ogÅ‚oszeniu, że ci, którzy pozostanÄ… na miejscu, bÄ™dÄ… musieli przyjąć obywatelstwo sowieckie, wiÄ™kszość zdecydowaÅ‚a siÄ™ ostatecznie opuÅ›cić ojczyznÄ™. JeÅ›li ktoÅ› nie zarejestrowaÅ‚ siÄ™ na czas, tak jak Tekla Grab, z domu Klimasiewicz, najstarsza siostra Jana Klimasiewicza, nie zezwolono mu na wyjazd[24]. Ponadto ZwiÄ…zek Radziecki rozpoczÄ…Å‚ już przesiedlanie UkraiÅ„ców w okolice Lwowa, aby zniechÄ™cić Polaków do pozostania. JeÅ›li nie byÅ‚o wolnych domów, UkraiÅ„cy mogli być również dokwaterowani do pozostaÅ‚ych jeszcze na miejscu polskich rodzin[25].
Kolejnym krokiem po rejestracji byÅ‚o uzyskanie tzw. karty ewakuacyjnej. Po jej otrzymaniu mieszkaÅ„cy musieli opuÅ›cić Dawidów w ciÄ…gu 15 dni[26]. Aby otrzymać takÄ… kartÄ™ ewakuacyjnÄ…, konieczne byÅ‚o zdanie dowodu osobistego[27]. JednoczeÅ›nie należaÅ‚o zÅ‚ożyć opis mienia pozostawionego[28]. ByÅ‚o to bardzo ważne jako podstawa do uzyskania odszkodowania od paÅ„stwa polskiego po przyjeździe na „Ziemie Odzyskane”. Ponieważ wprowadzono limit wysokoÅ›ci odszkodowania na osobÄ™, wielu mieszkaÅ„ców staraÅ‚o siÄ™ je zmaksymalizować, dzielÄ…c wartość swojego majÄ…tku pomiÄ™dzy różnych czÅ‚onków rodziny. Nasza stryjeczna babcia wspominaÅ‚a, że jej ciocia Emilia, która mieszkaÅ‚a we Lwowie, dostaÅ‚a od swojego dziadka część należącej do niego ziemi, co miaÅ‚o uÅ‚atwić jej samodzielne życie w nowym miejscu zamieszkania[29].
NastÄ™pnie pakowano dobytek. Ubrania z szaf wkÅ‚adano do skrzyÅ„. W miarÄ™ możliwoÅ›ci zabierano również szafy. Wielu drobnych rolników z Dawidowa zabieraÅ‚o ze sobÄ… inwentarz żywy i maszyny rolnicze[30]. Nie byÅ‚o żadnych regulacji dotyczÄ…cych bagażu, oprócz tej, że zabieraÅ‚o siÄ™ tyle, ile mieÅ›ciÅ‚o siÄ™ w wagonach. JeÅ›li rodziny spakowaÅ‚y wiÄ™cej, niż mogÅ‚y zmieÅ›cić w pociÄ…gu, musiaÅ‚y zostawić nadmiar na peronie[31]. Tymczasem ludność ukraiÅ„ska staraÅ‚a siÄ™ za niewielkie pieniÄ…dze odkupować od repatriantów, którzy jeszcze nie wyjechali, różne maszyny i narzÄ™dzia, zdajÄ…c sobie sprawÄ™, że polscy przesiedleÅ„cy i tak nie bÄ™dÄ… w stanie zabrać ich ze sobÄ…[32].
Nasza prababcia Helena Klimasiewicz, w chwili wysiedlenia miaÅ‚a 21 lat. Przed wyjazdem zakochaÅ‚a siÄ™ we WÅ‚adysÅ‚awie Palicy i w obawie, że mogÄ… zostać rozdzieleni podczas przesiedlenia postanowili pobrać siÄ™ na Wielkanoc 1946 r., jeszcze przed wyjazdem. OkazaÅ‚o siÄ™ to trudniejsze niż przypuszczano, jako że wiÄ™kszość mieszkaÅ„ców Dawidowa, w tym miejscowy ksiÄ…dz, wyjechaÅ‚a już na poczÄ…tku kwietnia 1946 roku. Inne koÅ›cioÅ‚y rzymskokatolickie w okolicy również nie miaÅ‚y już księży, dlatego Helena i WÅ‚adysÅ‚aw poczÄ…tkowo wziÄ™li Å›lub cywilny, ale ostatecznie pobrali siÄ™ w grekokatolickim koÅ›ciele we Lwowie[33].
Opinie na temat dokÅ‚adnych dat transportów sÄ… bardzo rozbieżne, a nie udaÅ‚o nam siÄ™ znaleźć żadnych zachowanych oficjalnych dokumentów na ten temat. Możemy jedynie powiedzieć, że transporty dla Dawidowiaków odjeżdżaÅ‚y miÄ™dzy poczÄ…tkiem lutego a poczÄ…tkiem maja 1946 roku. W Dawidowie znajdowaÅ‚a siÄ™ stacja kolejowa, ale nie posiadaÅ‚a rampy zaÅ‚adunkowej, dlatego mieszkaÅ„cy Dawidowa odjeżdżali pociÄ…gami towarowymi z Sichowa (nastÄ™pny przystanek w kierunku Lwowa).
Transport nie przypominaÅ‚ wcale podróży pociÄ…giem, jakie znamy dzisiaj. PociÄ…gi zwykle skÅ‚adaÅ‚y siÄ™ z wagonów towarowych i wÄ™glarek (te ostatnie pozbawione byÅ‚y dachów), a czÄ™sto też w dużej mierze z lor, które nie miaÅ‚y nawet Å›cian. Na przykÅ‚ad transport nr 4575, którym podróżowaÅ‚a wiÄ™kszość naszej rodziny, skÅ‚adaÅ‚ siÄ™ z 34 wagonów krytych i 21 wÄ™glarek[34]. Chociaż wagony byÅ‚y pierwotnie przeznaczone dla 2-3 rodzin lub okoÅ‚o 16 osób, rzeczywista ilość pasażerów bywaÅ‚a różna. Å»ywy inwentarz maÅ‚orolnych chÅ‚opów byÅ‚ zwykle przechowywany w osobnych wagonach, ale zdarzaÅ‚y siÄ™ również transporty, w których ludzie dzielili wagon ze swoimi zwierzÄ™tami[35]
Karmienie zwierzÄ…t okazaÅ‚o siÄ™ poważnym problemem, ponieważ nie byÅ‚o wiadomo, jak dÅ‚ugo potrwa podróż pociÄ…giem. Z tego powodu pasażerowie czÄ™sto umawiali siÄ™ z maszynistÄ… na przerwy w podróży, podczas których zbierali leżącÄ… wokóÅ‚ sÅ‚omÄ™ i trawÄ™. Niektórzy miejscowi wÅ‚aÅ›ciciele strzelali nawet do repatriantów, aby powstrzymać ich przed kradzieżą siana[36]. Podróż trwaÅ‚a kilka tygodni, a pasażerowie nie wiedzieli dokÄ…d jadÄ…. Z reguÅ‚y byli przez PUR wysyÅ‚ani od jednej stacji kolejowej do kolejnej, gdzie mogli zaopatrzyć siÄ™ w żywność. PociÄ…gi czÄ™sto zatrzymywaÅ‚y siÄ™ na dÅ‚użej na stacjach poÅ›rednich, ponieważ maszyniÅ›ci strajkowali, aby dostać Å‚apówki, lub po prostu dlatego, że infrastruktura byÅ‚a caÅ‚kowicie przeciążona. Czasami trzeba byÅ‚o przepuszczać pociÄ…gi wojskowe[37]. Ponieważ tory w ZwiÄ…zku Radzieckim majÄ… innÄ… szerokość niż w Polsce i Niemczech, transporty musiaÅ‚y wymieniać wagony na granicy. WedÅ‚ug ustnych przekazów naszej rodziny, transport trwaÅ‚ trzy tygodnie, z czego wiÄ™kszość czasu pasażerowie spÄ™dzali w oczekiwaniu na nastÄ™pny pociÄ…g. Dojechali aż do PÅ‚otów (obok Szczecina), gdzie przesiedleÅ„cy ponownie przekupili maszynistÄ™, by zabraÅ‚ ich z powrotem na wschód. Ten zgodziÅ‚ siÄ™ i wyruszyÅ‚ pociÄ…giem z powrotem w tym kierunku. Podczas dÅ‚ugiej podróży pociÄ…giem zmarÅ‚a jednak siedemdziesiÄ™ciopiÄ™cioletnia babcia Heleny Palicy, Wiktoria Patyk z domu Jarosz. Kiedy pociÄ…g zatrzymaÅ‚ siÄ™ w Åšcinawie, nasza rodzina wysiadÅ‚a, aby jÄ… pochować. Po jej pogrzebie nie chcieli już kontynuować podróży i postanowili osiedlić siÄ™ w okolicach Åšcinawy.
Ci, którzy musieli opuÅ›cić swoje domy podczas wojny, mieli ogromne problemy z odnalezieniem swoich rodzin po jej zakoÅ„czeniu. Poczta ledwo funkcjonowaÅ‚a, infrastruktura byÅ‚a zniszczona, a do tego w tym samym czasie przesiedlano kilka milionów ludzi. Nasza stryjeczna babcia Józefa Kulczycka z domu Klimasiewicz (i jej matka Maria Klimasiewicz z domu Huk) nie zakoÅ„czyÅ‚y swojej wÄ™drówki po „wielkiej przeprowadzce”. Jej ojciec StanisÅ‚aw Klimasiewicz walczyÅ‚ na froncie i zostaÅ‚ ranny. TrafiÅ‚ do szpitala Czerwonego Krzyża w Lublinie, skÄ…d przed wyjazdem Dawidowiaków napisaÅ‚ do swojej żony Marii Klimasiewicz. Ponieważ musiaÅ‚a już wyjeżdżać i nie wiedziaÅ‚a, dokÄ…d dojedzie pociÄ…g z Dawidowa, uzgodnili listownie, że Maria odbierze StanisÅ‚awa z Lublina, jak tylko przyjedzie na „Ziemie Odzyskane”. Kilka miesiÄ™cy po przyjeździe pojechaÅ‚a wiÄ™c do Lublina z 4-letniÄ… wówczas córkÄ… JózefÄ…[38]. Prywatne podróżowanie pociÄ…giem tuż po wojnie byÅ‚o przygodÄ… samÄ… w sobie. Nie byÅ‚o planów podróży, a wiele osób czekaÅ‚o na stacjach na pociÄ…g, nie wiedzÄ…c, czy, kiedy i w jakim kierunku przyjedzie. Niektóre linie kolejowe zostaÅ‚y zniszczone, wiÄ™c czÄ™sto zmieniano ich trasy. Same pociÄ…gi również byÅ‚y nieprzewidywalne: Czasem przyjeżdżaÅ‚ pociÄ…g osobowy, czasem towarowy, a czasem nawet kilka wÄ™glarek. Podróż ze Åšcinawy do Lublina musiaÅ‚a trwać kilka tygodni, a o komforcie nie byÅ‚o mowy. Nasza stryjeczna babcia pamiÄ™ta, że w czasie tej podróży sypiaÅ‚a w wannie wypeÅ‚nionej sÅ‚omÄ…[39].
Ilustracje 7. i 8. Propagandowe plakaty dla „Ziem Odzyskanych", lata 40-te
Ilustracja 9. Karta ewakuacyjna, Roman Kotiuszko, Lwów 1946 r.
Ilustracja 10. Opis mienia pozostawionego, Maria Klimasiewicz, Dawidów 1946 r.
Ilustracja 11. Instrukcja handlowo-taryfowa dla transportu nr 4575, Pyskowice 1946 r.

4. Przybycie na Nowe
W sÄ…siedztwie Åšcinawy znajdujÄ… siÄ™ dwie niewielkie wsie o nazwach Lasowice i Krzyżowa. Ze wzglÄ™du na późne przybycie Dawidowiaków, trudniej byÅ‚o im znaleźć mieszkanie. Jednak dziÄ™ki temu, że rodziny nie byÅ‚y rozdzielane w pociÄ…gach, mogÅ‚y nadal mieszkać blisko siebie. Na przykÅ‚ad WÅ‚adysÅ‚aw Palica poczÄ…tkowo mieszkaÅ‚ w gospodarstwie w Krzyżowej z żonÄ… HelenÄ… z Klimasiewiczów (nasi pradziadkowie) i kolejnymi 10 osobami z dalszej rodziny[40]. ByÅ‚o to duże gospodarstwo z piÄ™trowym budynkiem mieszkalnym i kilkoma murowanymi budynkami gospodarczymi. StanisÅ‚awa Klimasiewicz z domu Patyk wraz z mężem Janem zamieszkali w mniejszym obejÅ›ciu nieopodal. Budynek mieszkalny zostaÅ‚ zbombardowany, wiÄ™c wiÄ™cej osób nie mogÅ‚o tam zamieszkać. Małżonkowie musieli przerobić jeden z maÅ‚ych budynków gospodarczych na mieszkanie. Nasza babcia Teresa Biszta z domu Palica opowiadaÅ‚a, że w zniszczonym domu pozostaÅ‚ tylko piec chlebowy, w którym jej babcia StanisÅ‚awa piekÅ‚a pyszny chleb.
Chociaż Niemcy wyjeżdżajÄ…c nie mogli zabrać ze sobÄ… wyposażenia swoich domów, w 1946 r. pozostaÅ‚o w nich niewiele mebli i artykuÅ‚ów gospodarstwa domowego. WynikaÅ‚o to z faktu, że wielu szabrowników korzystaÅ‚o z chaotycznej sytuacji od koÅ„ca 1944 r. i swobodnie zaopatrywaÅ‚o siÄ™ w opuszczonych domach[41]. Dlatego domy byÅ‚y zniszczone: Wymontowywano okna i drzwi, kradziono meble... Nasza stryjeczna babcia Józefa Kulczycka opowiadaÅ‚a, że na poczÄ…tku mieli tylko wÅ‚asne Å‚óżka, które zabrali ze sobÄ… jeszcze z Dawidowa. Nie byÅ‚o materaców, a z powodu wielkiej biedy spali tylko na sÅ‚omie uÅ‚ożonej na deskach[42].
8 marca 1946 r. komunistyczny Tymczasowy RzÄ…d JednoÅ›ci Narodowej wydaÅ‚ Dekret o majÄ…tkach opuszczonych i poniemieckich[43]. StwierdzaÅ‚ on, że wraz z przejÄ™ciem dawnych terenów niemieckich, caÅ‚y pozostawiony tam majÄ…tek zostaÅ‚ przejÄ™ty przez paÅ„stwo polskie. To z kolei oznaczaÅ‚o, że repatrianci mogli w zasadzie sami wybierać swoje domy. W pierwszych miesiÄ…cach po zakoÅ„czeniu II wojny Å›wiatowej byÅ‚o wiele domów do wyboru i byÅ‚y one dobrze wyposażone. Później, gdy przybyli Dawidowiacy, wiÄ™kszość domów byÅ‚a już zajÄ™ta, a pozostaÅ‚e byÅ‚y w wiÄ™kszoÅ›ci w zÅ‚ym stanie. Niemniej jednak te „poniemieckie” domy wydawaÅ‚y siÄ™ luksusowe w porównaniu z tymi w ojczystych stronach.
Ludzie, którzy wczeÅ›niej nie mieli elektrycznoÅ›ci w domu, dziwili siÄ™, że w niektórych niemieckich gospodarstwach nawet obory byÅ‚y oÅ›wietlone elektrycznie[44]. Po wprowadzeniu siÄ™ do pustego domu należaÅ‚o zgÅ‚osić ten fakt wÅ‚adzom lokalnym. Aby uzyskać rekompensatÄ™ za mienie pozostawione we wschodniej Polsce, należaÅ‚o posiadać dokÅ‚adnÄ… dokumentacjÄ™ pozostawionego majÄ…tku. W pierwszych latach nieliczni szczęśliwcy otrzymywali akt nadania ziemi wydany przez Ministerstwo Ziem Odzyskanych[45], który umożliwiaÅ‚ nabycie wÅ‚asnoÅ›ci przydzielonej ziemi po okreÅ›lonym czasie. Wkrótce jednak rzÄ…d ludowy zaczÄ…Å‚ krytykować sam koncept wÅ‚asnoÅ›ci prywatnej i reszta musiaÅ‚a zadowolić siÄ™ umowami wieczystej dzierżawy.
Ponieważ w okresie powojennym na ÅšlÄ…sku prawie nie byÅ‚o pieniÄ™dzy, ludzie musieli używać innych Å›rodków pÅ‚atniczych: Jednym z przykÅ‚adów może być bimber (wysokoprocentowy alkohol domowej roboty). Tak krótko po wojnie wiele rzeczy byÅ‚o jeszcze niepewnych. Szczególnie linia graniczna wydawaÅ‚a siÄ™ być źródÅ‚em wielu wÄ…tpliwoÅ›ci. Niektórzy ludzie żyli na spakowanych walizkach aż do lat pięćdziesiÄ…tych, częściowo ze strachu przed powrotem Niemców, a częściowo w nadziei, że sami bÄ™dÄ… mogli wrócić do swojej starej ojczyzny. PomogÅ‚o to, że w wiÄ™kszoÅ›ci przypadków caÅ‚e wioski byÅ‚y przesiedlane razem, a rodziny i przyjaciele, znajomi i sÄ…siedzi mogli nadal wspierać siÄ™ nawzajem. To wzajemne zaufanie i zrozumienie uÅ‚atwiaÅ‚o radzenie sobie z utratÄ… ojczyzny. Józefa Kulczycka opowiedziaÅ‚a nam, jak dużo graÅ‚o siÄ™, Å›piewaÅ‚o i piÅ‚o w pierwszych latach po przyjeździe[48]. Na ogóÅ‚ nie panowaÅ‚o przygnÄ™bienie mimo biedy. Dopiero kiedy dzieci przesiedleÅ„ców zaczęły dorastać, zmieniÅ‚o siÄ™ nastawienie Polaków. Z czasem repatrianci zaakceptowali ÅšlÄ…sk jako swój nowy dom i zaczÄ™li czuć siÄ™ tam jak u siebie.
Nasz pradziadek WÅ‚adysÅ‚aw pracowaÅ‚ w zakÅ‚adach komunalnych we Lwowie jeszcze przed „wielkÄ… przeprowadzkÄ…”. Nigdy nie pracowaÅ‚ na roli i zaraz po przyjeździe znalazÅ‚ pracÄ™ we WrocÅ‚awiu. PoczÄ…tkowo jeździÅ‚ do WrocÅ‚awia pociÄ…giem i przyjeżdżaÅ‚ do Krzyżowej tylko w niedziele. Z czasem jednak jego rodzina powiÄ™kszyÅ‚a siÄ™, a kiedy w 1951 r. urodziÅ‚a siÄ™ nasza babcia Teresa, zaczÄ…Å‚ szukać mieszkania we WrocÅ‚awiu. PomogÅ‚a mu sieć spoÅ‚ecznoÅ›ciowa Dawidowiaków: przyjaciel WÅ‚adysÅ‚awa z Dawidowa, który już od jakiegoÅ› czasu mieszkaÅ‚ we WrocÅ‚awiu, powiedziaÅ‚ mu, że ktoÅ› wyprowadza siÄ™ z domu na MaÅ›licach MaÅ‚ych. MaÅ›lice byÅ‚y osiedlem wybudowanym 20 lat wczeÅ›niej dla wrocÅ‚awskich bezrobotnych, które miaÅ‚o pewne zalety. Choć domy nie byÅ‚y duże i charakteryzowaÅ‚y siÄ™ stosunkowo niskim standardem, byÅ‚y wyposażone w przydomowe dziaÅ‚ki, z których rodziny mogÅ‚y siÄ™ wyżywić. Ponieważ MaÅ›lice znajdowaÅ‚y siÄ™ na obrzeżach miasta, możliwe byÅ‚o nawet uprawianie okolicznych pól[49]. W czasach powojennego niedostatku byÅ‚o to nie do przecenienia. Najważniejsze jednak byÅ‚o to, że na MaÅ›licach mieszkaÅ‚o już sporo Dawidowiaków, w tym czÅ‚onkowie dalszej rodziny WÅ‚adysÅ‚awa i Heleny. Nasza rodzina przeniosÅ‚a siÄ™ wiÄ™c do WrocÅ‚awia w 1952 r. i doczekaÅ‚a siÄ™ dalszego potomstwa. W sumie WÅ‚adysÅ‚aw i Helena mieli siedmioro dzieci, z których szeÅ›cioro żyje do dziÅ› i wszyscy mieszkajÄ… we WrocÅ‚awiu. Oboje nasi pradziadkowie już nie żyjÄ…, ale na MaÅ›licach mieszka obecnie także nasza babcia Teresa, a jej najmÅ‚odsza siostra, nasza stryjeczna babcia Maria, ciÄ…gle mieszka z rodzinÄ… w oryginalnym domu swoich rodziców. W nim też poznaliÅ›my naszÄ… prababciÄ™ HelenÄ™.
Reakcje repatriantów na nowe Å›rodowisko byÅ‚y bardzo zróżnicowane. Niektórzy uważali poniemieckie za lepsze jakoÅ›ciowo od tego, co pozostawili za sobÄ…. Inni czuli jedynie nienawiść do wszystkiego, co niemieckie i w ogóle nie czuli siÄ™ jak u siebie w dawnych domach „wroga”. Wiele wspomnieÅ„ wypÄ™dzonych mówi o „wymiataniu niemieckoÅ›ci". Po przyjeździe wielu Polaków zabraÅ‚o siÄ™ za gruntowne sprzÄ…tanie opuszczonych domów, zdzierajÄ…c tapety i przemalowujÄ…c Å›ciany, aby usunąć z nich wszelkie Å›lady po Niemcach[46]. W każdym razie nostalgia i tÄ™sknota za ojczyznÄ… byÅ‚y wszechobecne. Nie zawsze jednak byÅ‚o tak, że przesiedleÅ„cy po przyjeździe zajmowali puste domy; w niektórych przypadkach nadal mieszkali w nich Niemcy. MieszkaÅ„cy wschodniej Polski doÅ›wiadczyli zarówno okupacji niemieckiej, jak i sowieckiej i postrzegali tÄ™ drugÄ… jako wiÄ™ksze zagrożenie. Niektórzy przesiedleÅ„cy mieszkali razem z niemieckimi wÅ‚aÅ›cicielami w jednym domu przez wiele miesiÄ™cy, czÄ™sto pokojowo, i przyzwyczaili siÄ™ do siebie nawzajem. Fakt, że jedni i drudzy musieli doÅ›wiadczyć utraty ojczyzny, pozwalaÅ‚ im lepiej siÄ™ rozumieć[47].
Ilustracja 12. Akt nadania gospodarstwa, StanisÅ‚aw Klimasiewicz, WoÅ‚ów 1947 r.
Ilustracja 13. Władysław i Helena Palica ze swoim synem w Krzyżowej, 1949 r.
Ilustracja 14. Władysław Palica (z prawej) z przyjacielem na ulicy Świdnickiej we Wrocławiu, lata 50-te
[1] MieszkaÅ„cy Dawidowa wedÅ‚ug inwentarza z 1682 r., obecnie w archiwum Dominikanów w Krakowie, za: Zielonka, Dariusz; Dawidów koÅ‚o Lwowa; ZÄ…bki, 2021, s. 733.
[2] Wypis z aktu małżeństwa Antoniego Klimasiewicza i Franciszki Blicharskiej, 11 maja 1880 r., Archiwum rodzinne rodziny Palica.
[3] CzoÅ‚owski, Aleksander, Pomniki dziejowe Lwowa z archiwum miasta. T. 1, Najstarsza ksiÄ™ga miejska, 1382-1389, Lwów, 1892, s. 56.
[4] Zielonka, Dariusz; Dawidów koÅ‚o Lwowa; ZÄ…bki, 2021, s. 21.
[5] Wawrzkowicz, Eugeniusz; Klink, Józef (opr.), Obrona Lwowa 1-22 listopada 1918. T. 3. Organizacja listopadowej obrony. Ewidencja uczestników walk. Lista strat, Lwów 1939, s. 352-354.
[6] OsÄ™ka, Piotr, Utrata mitu, w: Z Kresów na Kresy. Wielkie Przesiedlenie Polaków. ”Pomocnik historyczny Polityki” nr 4, Warszawa, 4/2016, s. 16.​
[7] Zgórniak, Marian (red.), Wielka Historia Åšwiata (Tom 11): Wielkie Wojny XX wieku (1914-1945), Kraków, 2006, s. 488.
[8] Recke, Michael; Remmers, Michael; Roeder, Corinna, Fakten oder Fantasie? Karten erzählen Geschichten! Ausstellung vom 4. Mai bis 1. Juli 2017 in der Landesbibliothek Oldenburg, Oldenburg, 2017, s. 112-113.
[9] Zielonka, Dariusz, Dawidów koÅ‚o Lwowa; ZÄ…bki, 2021, s. 556 i n.
[10] Świadectwo szkolne Heleny Klimasiewicz, rok szkolny 1938/39, XIII Państwowe Liceum i Gimnazium we Lwowie, Archiwum rodzinne rodziny Palica.
[11] Świadectwo szkolne Heleny Klimasiewicz, rok szkolny 1940/41, Niepełna Szkoła Średnia w Dawidowie, Archiwum rodzinne rodziny Palica.
[12] Zgórniak, Marian (red.), Wielka Historia Åšwiata (Tom 11): Wielkie Wojny XX wieku (1914-1945), Kraków, 2006, s. 606 i n.
[13] Wspomnienia Kazimiery KozÅ‚owskiej, z domu Bryckiej, 05.01.2021, za: Zielonka, Dariusz; Dawidów koÅ‚o Lwowa; ZÄ…bki, 2021, s. 574.
[14] Zgórniak, Marian (red.), Wielka Historia Åšwiata (Tom 11): Wielkie Wojny XX wieku (1914-1945), Kraków, 2006, s. 500.
[15] Potwierdzenie dostawy mleka, StanisÅ‚aw Klimasiewicz, Dawidów, 10.02.1944 r., Archiwum rodzinne rodziny Klimasiewicz.
[16] Zielonka, Dariusz, Dawidów koÅ‚o Lwowa; ZÄ…bki, 2021, s. 580 i n.
[17] Brzoza, Czesław; Sowa Andrzej Leon, Wielka Historia Polski. Tom V. Polska w czasach niepodległości i II wojny światowej (1918-1945). Od Drugiej do Trzeciej Rzeczypospolitej (1945-2001), Warszawa, 2003, s. 331.
[18] Siekierka, Szczepan; KomaÅ„ski Henryk; Bulzacki, Krzysztof, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraiÅ„skich na Polakach w województwie lwowskim 1939-1947, WrocÅ‚aw 2006, s. 617 i n.
[19] Zgórniak, Marian (red.), Wielka Historia Åšwiata (Tom 11): Wielkie Wojny XX wieku (1914-1945), Kraków, 2006, s. 694 i n.
[20] Zielonka, Dariusz, Dawidów koÅ‚o Lwowa; ZÄ…bki, 2021, s. 626 i n.
[21] Halicka, Beata, Polski Dziki Zachód: Przymusowe migracje i kulturowe oswajanie Nadodrza, 1945-1948, Kraków, 2015, s. 183.
[22] Hryciuk, Grzegorz, PrzesiedleÅ„cy. Wielka Epopeja Polaków, 1944-1946, Kraków, 2024, s. 224 i n.
[23] Zielonka, Dariusz, Dawidów koÅ‚o Lwowa; ZÄ…bki, 2021, s. 650 i n.
[24] Zielonka, Dariusz, Dawidów koÅ‚o Lwowa; ZÄ…bki, 2021, s. 656.
[25] Gulewicz, Józef, relacja 2012-12-19 PL OPiP III-1-7-200, s. 12 i n., Centrum Historii Zajezdnia, WrocÅ‚aw.
[26] Karta ewakuacyjna, Roman Kotiuszko, 05.04.1946 r., Dawidów, Archiwum rodzinne rodziny Klimasiewicz.
[27] Hryciuk, Grzegorz, PrzesiedleÅ„cy. Wielka Epopeja Polaków, 1944-1946, Kraków, 2024, s. 278.
[28] Opis mienia pozostawionego Nr. 7687/Win., Maria Klimasiewicz, Dawidów, 1946 r., Archiwum rodzinne rodziny Klimasiewicz.
[29] Kulczycka, Józefa, wywiad ze Å›wiadkiem epoki, 28.12.2024, Stare Kurowo, 23:45, Archiwum rodzinne rodziny Palica.
[30] Gulewicz, Józef, relacja 2012-12-19 PL OPiP III-1-7-200, s. 12, Centrum Historii Zajezdnia, WrocÅ‚aw.
[31] Lis, Ryszard, relacja 2012-12-04 PL OPiP III-1-7-198, s. 11, Centrum Historii Zajezdnia, Wrocław.
[32] Jakimowicz, Marcelina, Åšwiat, który już nie istnieje. Polskie i ukraiÅ„skie opowieÅ›ci biograficzne (1918-1956), WrocÅ‚aw, 2022, s. 224.
[33] Wyciąg z aktu małżeństwa Władysława Palica i Heleny Klimasiewicz, 21.04.1946 r., Archiwum rodzinne rodziny Palica.
[34] Instrukcja handlowa i taryfowa dla transportu nr 4575, Pyskowice, 14.04.1946, Archiwum rodzinne rodziny Zielonka.
[35] Wspomnienia Heleny Padyasek, z domu Mazur, za: Zielonka, Dariusz; Dawidów koÅ‚o Lwowa; ZÄ…bki, 2021, s. 654.
[36] Romana, Szehidewicz, relacja 2012-12-14 PL OPiP III-1-7-201, s. 18, Centrum Historii Zajezdnia, Wrocław.
[37] Jakimowicz, Marcelina, Åšwiat, który już nie istnieje. Polskie i ukraiÅ„skie opowieÅ›ci biograficzne (1918-1956), WrocÅ‚aw, 2022, s. 226.​
[38] Kulczycka, Józefa, wywiad ze Å›wiadkiem epoki, 28.12.2024, Stare Kurowo, 12:43, Archiwum rodzinne rodziny Palica.
[39] Kulczycka, Józefa, wywiad ze Å›wiadkiem epoki, 28.12.2024, Stare Kurowo, 13:02, Archiwum rodzinne rodziny Palica.
[40] Mieszkali tam: nasz prapradziadek Wojciech Palica z żonÄ… AgnieszkÄ… z domu PÄ™kalskÄ…, ich syn WÅ‚adysÅ‚aw Palica z żonÄ… HelenÄ… z domu Klimasiewicz (nasi pradziadkowie), dziadek Heleny Antoni Klimasiewicz, jej kuzynka Emilia Cużytek z domu Klimasiewicz z dwoma synami Adamem i StanisÅ‚awem, jej siostra Waleria Klimasiewicz i mąż jej zmarÅ‚ej siostry Franciszki MÅ‚otek z domu Klimasiewicz, Józef MÅ‚otek, z dwojgiem dzieci RomualdÄ… i Kazimierzem.
[41] Halicka, Beata, Polski Dziki Zachód: Przymusowe migracje i kulturowe oswajanie Nadodrza, 1945-1948, Kraków, 2015, s. 220 i n.
[42] Kulczycka, Józefa, wywiad ze Å›wiadkiem epoki, 28.12.2024, Stare Kurowo, 21:15, Archiwum rodzinne rodziny Palica.
[43] Dekret z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, https://dziennikustaw.gov.pl/D1946013008701.pdf, dostęp 7.01.2025.
[44] Romana, Szehidewicz, relacja 2012-12-14 PL OPiP III-1-7-201, s. 19, Centrum Historii Zajezdnia, Wrocław.
[45] Akt nadania gospodarstwa nr 39/4126, StanisÅ‚aw Klimasiewicz, 12.12.1947 r., WoÅ‚ów, Archiwum rodzinne rodziny Klimasiewicz.
[46] Kuszyk, Karolina, In den Häusern der Anderen. Spuren deutscher Vergangenheit in Westpolen, Berlin, 2022, s. 44 i n.
[47] Jakimowicz, Marcelina, Åšwiat, który już nie istnieje. Polskie i ukraiÅ„skie opowieÅ›ci biograficzne (1918-1956), WrocÅ‚aw, 2022, s. 247 i n.
[48] Kulczycka, Józefa, wywiad ze Å›wiadkiem epoki, 28.12.2024, Stare Kurowo, 19:35, Archiwum rodzinne rodziny Palica.
[49] Harasimowicz, Jan (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wrocław, 2006, s. 519.













